Pod tym hasztagiem znajdziemy aż 42 miliony zdjęć. Oto, kim są współczesne #polishgirls

Sylwia Nowak jest jedną z bohaterek filmu Iwony Bieleckiej
Sylwia Nowak jest jedną z bohaterek filmu Iwony Bieleckiej Fot. Instagram/Sylwia Nowak
To jeden z najpopularniejszych hasztagów na Instagramie. #Polishigirl, bo o nim mowa, przez 8 lat istnienia Instagrama został użyty 42 miliony razy. Popularność tego wyrażenia zainspirowała reżyserkę i fotograf Iwonę Bielecką, do stworzenia mini dokumentu, który pokazuje, kim jest tytułowa polska dziewczyna.

Hasztag #polishigirl jest fenomenem. Tagując nim zdjęcie można być pewnym, że dany post zdobędzie spore zasięgi. Aktualnie na Instagramie pod tym znacznikiem znajdziemy 42 mln zdjęć. To ogromna liczba, tym bardziej, że #russiangirl liczy 5 mln fotografii, #czechgirl 6,3 mln postów, z kolei #swedeshgirl 2 mln.

Popularność zdjęć polskich dziewczyn w mediach społecznościowych zafascynowała reżyserkę Iwonę Bielecką do nakręcenia mini dokumentu, pokazującego kim są #polishgirls, jakie zdjęcia wstawiają i czym się zajmują.

– Pomysł powstał z inicjatywy czwórki kreatywnych osób: Małgorzaty Drozdowskej, Agnieszki Klimczak, Barbary Niedzieli i Radosław Smorgi, którzy pomyśleli, że fajnie byłoby odwrócić ten hasztag, który jednak kojarzy się negatywnie. A chodzi o to, żeby zainspirować młode kobiety i pokazać, że bycie polską dziewczyną może być fajne. Razem z dokumentalistką Teresą Czepiec wymyśliłyśmy scenariusz, który się spodobał i tak to wszystko się zaczęło – mówi naTemat reżyserka Iwona Bielecka.
Trzy różne bohaterki, jeden hasztag
W filmie wystąpiły trzy różne dziewczyny, które pokazują swoje życie na Instagramie: Zofia Krawiec, Paulina Staszewska i Sylwia Nowak. Każda z nich ma inne zainteresowania i w mediach społecznościowych publikuje różne zdjęcia.
Zofia Krawiec jest krytyczką sztuki i kuratorką, natomiast Paulina Staszewska to nastolatka, która przygodę z Instagramem rozpoczęła rok temu. Z kolei Sylwia Nowak to blogerka, youtuberka i instagramerka. Obserwują ją 144 tysiące osób. Wszystkie trzy dziewczyny łączy jedno: tagują swoje zdjęcia #polishgirl.

– Chciałyśmy pokazać przekrój instagramowy i to, że bohaterki filmu mogą być różne. Zosia Krawiec jest artystką i używa Instagrama do swojego wyrazu artystycznego. Paulina to młoda dziewczyna, która pokazuje się na Instagramie, ale jest nieświadoma zagrożeń, jakie może nieść to medium. Z kolei Sylwia Nowak jest influencerką, która od dwóch lat zarabia na Instagramie – mówi.
#Polishgirl zapoczątkowały fanki Justina Biebera
– Pierwsze oznaczenia #polishgirl zaczęły publikować fanki Justina Biebera, które pod jego postami wyznawały mu miłość, dopisując przy okazji wspomniany hasztag. – Później machina ruszyła i te znaczniki samoistnie zaczęły się nakręcać – mówi Bielecka.


Choć #polishgirl bije rekordy popularności na Instagramie, nie wszystkim kojarzy się pozytywnie. "Już mniej używam #polishgirl, bo w pewnym momencie zaczęło się to kojarzyć z nie do końca fajnym trendem i z innym typem polskiej dziewczyny, którą ja jestem. W momencie, kiedy coraz rzadziej zaczęłam publikować zdjęcia, na których była nagość, pojawiło się wiele ciekawych propozycji współpracy od różnych marek" – mówi w filmie Iwony Bieleckiej Sylwia Nowak.

"Polskie dziewczyny" na Instagramie to tylko wyeksponowane pupy i biusty?
Rzeczywiście, znacznik "polska dziewczyna" na Instagramie w pewnym momencie poszedł w złą stronę, prezentując zdjęcia dziewczyn, które intensywnie promują swoją cielesność: wyeksponowane biusty, pupy, wulgarne pozy i duża dawka nagości sprawiły, ze wiele kobiet, publikując swoje zdjęcia w mediach społecznościowych, zrezygnowały z tego hasztagu.

– Instagram jest mocno wizualnym medium, a dziewczyny, które nie mają na siebie pomysłu, świecą nagością. Eksponowanie ciała i fizyczność najlepiej klika się na Instagramie. Jak przeglądałam te zdjęcia, dużo jest w nich pornografii – podkreśla reżyserka dokumentu.

Jednak #polishigirl to nie tylko gołe pupy i biusty Polek. Jest masa kobiet, które wykorzystują ten hasztag pozytywnie, prezentując swoje pasje. – Martyna Wojciechowska jest takim przykładem. Używa tego hasztagu i inspiruje do działania – wyjaśnia Iwona Bielecka.
Zresztą, w obrazie reżyserki możemy zobaczyć więcej kobiet, pokazujących swoje życiem nie tylko przez pryzmat pięknego ciała, drogich ciuchów i kosmetyków. – Chciałabym, żeby współczesna polishigirl była dziewczyną, która jest pewna siebie, swoich wartości, przede wszystkim intelektualnych, ciągle rozwija się, ma pasje i nie boi się tego pokazywać – tłumaczy reżyserka.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...