Herbuś, Sadowska, Bonda i inne polskie gwiazdy bez makijażu. Promują ważną inicjatywę

#lessismore czyli znane kobiety przekonują, że naturalność zawsze się obroni
#lessismore czyli znane kobiety przekonują, że naturalność zawsze się obroni Fot. Anna Kolatorska
Podczas kolejnej wizyty u kosmetyczki, zapytajcie o wiek najmłodszej klientki, która zgłosiła się na botoks, albo po kolagenowe wypełniacze do ust. Jeśli planujecie zdziwić się, słysząc o 30-latkach żądnych czół gładkich jak stoły i kącików ust, pozbawionych wszelkiej mimiki - bardzo się zdziwicie. Widok “pierwszych zmarszczek”, “utrata jędrności skóry” czy inne “niedoskonałości” niektórym zaczynają spędzać sen z powiek zaraz po maturze.

Tłumaczenia, że biologiczne procesy starzenia się skóry włączają się dopiero po 25 roku życia, są zbyt racjonalne, żeby mogły zadziałać. Przykład idzie z góry, czyli z wysokości półek z modowymi i lifestyowymi magazynami oraz z poziomu portali o podobnej tematyce, gdzie prężą się tylko idealne sylwetki i błyszczą tylko idealnie wykonturowane twarze.
"Basta!” - pomyślały być może pewnego razu Patrycja Toczyńska i Carolina Adamczak, na widok reklamy kremu przeciwzmarszczkowego z dwudziestokilkuletnią modelką w roli głównej.

Mogły też pomyśleć coś bardziej dosadnego na widok czterdziestoletniej aktorki, która z rozkładówki chciałaby uśmiechnąć się do grafika komputerowego - gdyby tylko ten nie wymazał jej wszystkich zmarszczek, łącznie z mimicznymi.
Irytacja związana z tak oczywistym i jednocześnie społecznie akceptowalnym przekłamywaniem rzeczywistości sprawiła, że założcielki agencji fotograficznej Creative Avenue stworzyły projekt #lessismore, który opisują jako “artystyczny projekt fotograficzny z przesłaniem społecznym”.
Toczyńska i Adamczak postanowiły namówić znane, popularne, lubiane kobiety do udziału w sesji fotograficznej. Ambasadorki akcji miały pojawić się na planie w swoich własnych ubraniach, bez makijażu. Kto się odważył?

Odzew był spory. Przesłanie #lessismore zdecydowały się propagować Lidia Popiel, Beata Sadowska, Katarzyna Bonda, Edyta Herbuś, Beata Pawlikowska, Helena Norowicz, Jaga Hupało, Agnieszka Cegielska, Elżbieta Jarosik, Anna Halarewicz, Katarzyna Zawadzka, Bela Komoszyńska, Ania Rusowicz, Marzena Ugorna, Marta Drożdż, Ewelina Szostkowa, Małgorzata Leitner, Ewa Krajewska, Joanna Hawrot, Marzena Pokrzywińska.
Efekty sesji można obejrzeć podczas wystawy w warszawskim Nowym Świecie Muzyki (w dniach 26.10-6.11). Organizatorki zapowiadają, że zdjęcia ambasadorek zostaną również zebrane w formie albumu.


- Chcemy być głosem pokolenia, dla pokoleń, wspólnie, po kobiecemu. Wierzymy, że poprzez synergię kobiecej energii, zapoczątkujemy dialog społeczny i uda się przekonać młode pokolenie dziewczyn i kobiet, że akceptacja upływu czasu i zmian, jakie w nas postępują, jest i może być wartościowym doświadczeniem - tłumaczą założycielki Creative Avenue.
Mimo, że same mają jeszcze przed sobą moment na podjęcie decyzji pod tytułem: starzeć się z godnością, czy pod dyktando trendów, Toczyńska i Adamczak mają jednoznaczne poglądy na temat wizerunku kobiet w mediach.
- Żyjemy w czasach, w których niezgoda na „przekwitanie i przemijanie z godnością” zbyt mocno opanowała codzienność. Młode dziewczyny inspirują się celebrytkami z twarzami bez wieku: idealnie wygładzonymi, skrojonymi na miarę niczym wybranymi z katalogu - tłumaczą, dodając, że to właśnie metamorfozy, jaką na przestrzeni lat przechodzą nasze ciała, decydują o tym, kim jesteśmy.
- Usuwając wszystko, co pojawiło się wraz z doświadczeniem na naszym ciele, te rysy na „pudełku”, jest niejako wymazywaniem części swojego życiorysu, zacieraniem swojej indywidualności - mówią organizatorki akcji.

Artykuł powstał we współpracy z Creative Avenue.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...