Mijasz je każdego dnia, ale nie zastanawiasz się jak powstały. Projektowanie witryn to sztuka

Fot. Rept0n1x / CC-BY-SA / Wikimedia Commons
Mijasz je codziennie, w zasadzie nie zwracając na nie uwagi. Czasem jednak trafiają się takie, które wyrywają z zadumy, pędu i przykuwają wzrok na dłużej. To nie przypadek. Projektowanie witryn to sztuka, a dobry visual merchandiser to dla sklepu prawdziwy skarb. O kulisach tej pracy rozmawiamy z jedną nich.

To oni zamieniają witryny w dzieła sztuki
Witryny w sklepach są dla nas tak oczywiste, jak okna w mieszkaniach. Wiemy, że są, ale rzadko zatrzymujemy się przy nich na dłużej. Coraz częściej niepozorne butikowe wystawy przemieniają się jednak w małe dzieła sztuki, w które można wpatrywać się z wielką przyjemnością. To zasługa visual merchandiserów - projektantów odpowiedzialnych za wygląd witryn.
Choć o zawodzie słyszy się już od jakiegoś czasu, to dla wielu Polaków wciąż pozostaje dosyć enigmatyczny. Na czym polega ta praca? Oczywiście wszystko zależy od klienta, profilu jego marki i celów, do których dąży. Projektant najczęściej przedstawia kilka koncepcji, z których wybierana i dopieszczana jest ta najlepiej trafiająca w gust i profil firmy.

– Zajmuję się wszystkim od pomysłu, przez koncepcję, po całą realizację. Oczywiście współpracuję z ludźmi, którzy pomagają mi te wizje zrealizować – opowiada Malwa Rytych, projektantka i właścicielka studia "Window Stories by Malwa". – Tak naprawdę wszystko zależy od projektu - czasem udaje mi się udźwignąć wszystko samodzielnie, czasem niezbędna jest pomoc podwykonawców –dodaje.
Jeśli chodzi o czas realizacji takiego projektu od początku do końca, to trudno go uśrednić. Projektantka podkreśla, że wszystko jest kwestią sposobu pracy klienta. Przykładowo - czasem projekty bożonarodzeniowych wystaw zamawiane są już w lipcu, a czasem na ostatnią chwilę. Sztuką jest dopasowanie rytmu pracy obu stron.

Nie ma stałych zasad, ale są częste błędy
Trudno też mówić o istnieniu konkretnych zasad, które potrafiłyby zagwarantować projektowi sukces. Dlaczego? To, co sprawdzi się u jednej marki, u innej może okazać się pomysłem kompletnie nietrafionym.

Zadaniem projektanta nie jest zatem ciągłe powielanie schematów, a zrozumienie specyfiki i charakteru konkretnego zlecenia i skrojenie pomysłu na miarę każdego klienta indywidualnie. Kluczem jest znalezienie ciekawej historii i zrealizowanie jej z dbałością o detale.
Choć dokładnych reguł rzeczywiście brak, to nie można tego powiedzieć o fundamentalnych błędach, które można zauważyć w wielu polskich witrynach.


– Błędy często wynikają z kwestii technicznych. Nawet najlepiej zaprojektowana witryna nie spełni swojej roli przy słabym oświetleniu. Często butiki nie potrafią też odpowiednio zaprezentować produktu, przez co wygląda na nieatrakcyjny – tłumaczy Malwa. – Problemem bywa też zwykłe niedbalstwo - krzywo przyklejona folia z widocznymi bąblami powietrza jest niedopuszczalna. Dbałość o detale świadczy zarówno o wykonawcy, jak i samym sklepie – zauważa.

Projektantka podkreśla jednocześnie, że błędy – mimo że niepożądane – mogą zdarzyć się najlepszym i często tak naprawdę okazują się pomocne, pozwalają wiele się nauczyć i w ostatecznym rozrachunku okazują się czymś dobrym.

Szukając mistrzów Visual Merchandisingu warto zwrócić wzrok ku największym domom mody: Dior, Dolce & Gabbana czy Louis Vuitton. Odrobinę wystawowego blichtru, nawiązującego do paryskich czy londyńskich ulic możemy zobaczyć m.in. na wystawie LV w warszawskim Vitkacu.
Polska ma potencjał
Choć w Polsce ta dziedzina dopiero się rozkręca, to już teraz można wskazać rodzime marki, które radzą sobie całkiem nieźle.

– Mogłoby się wydawać, że najprościej byłoby wskazać wszystkie butiki przy Mokotowskiej i Koszykowej, czyli najbardziej modowych ulicach Warszawy. To nie do końca prawda, bo witryny mają być nie tylko piękne, ale i ciekawe. Wyróżniłabym wystawy sklepu "Pan tu nie stał", które zawsze są bardzo pomysłowe i oryginalne. Kocham też klimat wystaw sklepu ze szczotkami i antykwariatu na Poznańskiej– mówi projektantka.
Choć ostatnimi czasy sztuka prezentacji wystaw była trochę zaniedbywana i pomijana, to Malwa zwraca uwagę, że sytuacja dynamicznie się zmienia i w wielu lokalach można zauważyć interesujące aranżacje witryn.

Jak zostać projektantem witryn? Warto oczywiście skończyć odpowiednie studia. Moja rozmówczyni kształciła się w Barcelonie na kierunku "Retail design", gdzie poza samy projektowaniem zdobywała wiedzę z innych dziedzin,w tym m.in. marketingu.
W Polsce nie znajdziemy odpowiednika takich studiów na uczelniach, ale pojawia się coraz więcej kursów, które mogą nauczyć uczestników podstaw zawodu visual merchandisera.

– Kursy na pewno mogą przekazać potrzebną wiedzę, ale kluczem jest posiadanie pewnej wrażliwości. To zawód artystyczny i to właśnie dzięki niej możemy najlepiej go zrozumieć. Właśnie wrażliwość sprawia, że wykonywanie tej pracy, staje się przyjemnością – podsumowuje Malwa Rytych.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...