"Niektóre koleżanki po fachu trudno już poznać". Wojciechowska przeciwna przesadnemu poprawianiu urody

Martyna Wojciechowska koleżanki na salonach nazywa "atakiem klonów". Chodzi o zbyt duże ingerencje w wygląd, które je do siebie upodabniają
Martyna Wojciechowska koleżanki na salonach nazywa "atakiem klonów". Chodzi o zbyt duże ingerencje w wygląd, które je do siebie upodabniają Fot. Instagram/ martyna.world
Martyna Wojciechowska to jedna z najpiękniejszych kobiet w polskim show-biznesie. Podróżniczka jest bardzo naturalna i nawet na dużych wyjściach prezentuje się w delikatnym makijażu. Trudno tez mówić o poprawianiu urody, któremu zresztą - jak przyznała w jednym z wywiadów, odnosząc się przy okazji do wyglądu koleżanek z branży - jest przeciwna.


"Atak klonów" na salonach
W ostatniej rozmowie z serwisem Plejada.pl prowadząca uwielbianej przez widzów "Kobiety na krańcu świata", przyznała, że nie lubi przesady w kwestii poprawiania urody. Wojciechowska stwierdziła, że przez zbyt mocną ingerencję w poprawianie wyglądu. niektórych koleżanek z showbiznesu nie potrafi nawet rozpoznać, a wiele z nich wygląda bardzo podobnie.
Martyna Wojciechowska
podróżniczka w rozmowie z Plejada.pl

Mam wrażenie, że w naszym show-biznesie powoli przeżywamy atak klonów. Niektóre moje koleżanki po fachu trudno już poznać. Wiele jest do siebie tak podobnych, że się muszę długo zastanowić, jak ma na imię, bo nie jestem przekonana, czy to na pewno ona, bo te duże usta, ostrzyknięte policzki... Czytaj więcej

Podróżniczka przyznała jednocześnie, że choć sama nie zamierza poddawać się poważnym zabiegom czy operacjom, to nie chce też krytykować innych za odmienne potrzeby. Jej zdaniem każdy ma prawo robić to, co uważa za słuszne i wyglądać tak, jak mu się podoba.

Zdecydowane stanowisko podróżniczki brzmi ciekawie w kontekście spekulacji o przebytej przez nią operacji plastycznej biustu, które od czasu do czasu pojawiają się w mediach i na forach internetowych.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...