Moda na "ja cię nie mogę". Co miał na myśli Kaczyński, żartując z piżamowych spodni tłumaczki?

Luźne spodnie jak piżamy to hit od kilku sezonów
Luźne spodnie jak piżamy to hit od kilku sezonów Fot. Instagram/ street style Paris
"Ja cię nie mogę" – taka była reakcja Jarosława Kaczyńskiego na widok.... spodni tłumaczki, jednej z bohaterek ostatniej politycznej afery. Prezes PiS orzekł, że spodnie wyglądają jak "obdarte z piżamy". O co mu chodziło? I czy spodnie, o których mowa, rzeczywiście są w modzie?


W "Gazecie Wyborczej" opublikowana została tzw. "taśma Kaczyńskiego", w której prezes PIS rozmawia z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem na temat planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców. To, co zwróciło uwagę poza poważnymi, biznesowymi wątkami, to uwaga Kaczyńskiego na temat wyglądu tłumaczki, która uczestniczyła w spotkaniu. Dialog był komiczny. .

Jarosław Kaczyński: Powiedz mi, czemu ty chodzisz w spodniach, które wyglądają jak obdarte z piżamy te...
Tłumaczka: To jest moda, nowa moda.
JK: Ja cię nie mogę.
T: – Teraz jest urlop, czas urlopowy, więc wiesz (śmiech), na luzie, upał jest (śmiech), rano byłam jeszcze u koleżanki.

Uwaga prezesa zaskakuje, bo raczej w kontaktach z kobietami spodziewalibyśmy się po nim powściągliwości. Ale dlaczego właściwie tyle emocji wywołały w nim letnie spodnie tłumaczki? Podejdźmy do sprawy poważnie.
Kaczyński raczej nie jest na bieżąco z modą, tym bardziej damską. Obraca się również w środowisku osób gustujących w "modzie"politycznej", gdzie dominują garnitury u mężczyzn i klasyczne garsonki u kobiet. Widok luźnych spodni "a la piżama" może więc go dziwić.


Piżamowe spodnie były hitem lata
Nie wiemy, jakie dokładnie spodnie miała na sobie tłumaczka, lecz z racji pory roku - spotkanie odbywało się pod koniec lipca - domyślamy się, że nie były to jeansy "boyfriendy" z dziurami. Obstawiamy delikatne, przewiewne spodnie, rzeczywiście przypominające nieco wyglądem dół od piżamy.

Zresztą delikatne, jedwabne spodnie są hitem lata już od kilku sezonów. W wielu sieciówkach można je kupić solo lub w połączeniu z koszulą, tworzącą komplet, co może wyglądać jak strój do spania.

Równie dobrze mogły to być joggersy z cienkiego materiału przypominające dres. Słowa tłumaczki "to jest moda, nowa moda" są jak najbardziej na miejscu, bo faktycznie w pewnym momencie tego typu ubranie było wszędzie: w sklepach i na ulicach. Spodnie są też przewiewne, wygodne oraz idealne na upał.


Reakcja Kaczyńskiego, czyli słynne już "ja cię nie mogę", jest jednak poniekąd usprawiedliwiona. Jego rozmówczyni tłumaczyła się co prawda sezonem urlopowym i upałem, ale przecież na spotkaniach biznesowych obowiązują pewne zasady, których warto przestrzegać, jeśli chcemy wypaść z klasą.

Warto postawić na ubrania w stonowanych kolorach
I choć latem nie brakuje wzorzystych sukienek, spodni i barwnych ubrań, na spotkaniach formalnych trzeba postawić na stonowane i nie rzucające się w oczy stylówki. – Należy pamiętać o tym, że ten umiar w wizerunku jest istotny , bo my jesteśmy też postrzegani przez to, jak wyglądamy i to stanowi komunikat o nas samych – tłumaczyła kilka miesięcy temu stylistka Ewelina Rydzyńska w rozmowie naTemat.

W związku z tym jeansowe szorty, topy na ramiączkach, mini spódniczki i długie sukienki w stylu hippie powinny leżeć w szafie i czekać na mniej zobowiązującą okazję. Podobnie jest zimą. Bluzy z kapturem i szerokie swetry nie nadają się na eleganckie spotkania. Oczywiście nie znaczy to, że kobiety pracujące w bankach czy dużych korporacjach mają mieć zabudowane i nijakie stylizacje.

Wystarczy żeby sukienka czy spódnica były odpowiedniej długości, najlepiej do kolan lub midi. Powinna mieć rękaw i stonowany, mało rzucający się w oczy kolor. Latem wskazane są też cienkie rajstopy i kryte buty. O ile w przypadku ekstremalnie wysokich temperatur z rajstop można czasem zrezygnować, zakładając klapki, japonki czy sandałki na poważne spotkanie w biurze, możemy być postrzegani mało profesjonalnie.

Natomiast zimą na formalne spotkanie warto wybrać sukienkę czy spódnicę do kolan w połączeniu z botkami lub kozakami. Niedozwolone są z kolei buty typu emu czy śniegowce. Takie obuwie zostawiamy na co dzień.

Podobnie jest ze spodniami. Jeśli do klasycznych spodni dodamy elegancką bluzkę i szpilki, stylizacja jest w stanie się obronić, nawet na poważnym spotkaniu biznesowym. Natomiast luźne jeansy, przewiewne wzorzyste spodnie, czy zbyt krótkie szorty będą wyglądać niestosownie do okazji.

Oczywiście są pewne wyjątki i nawet w branżach biznesowych odchodzi się od formalnych zestawów, jednak nie zawsze wiadomo, jakie mają podejście do mody inni ludzie, z którymi akurat idziemy omówić zawodowe kwestie. Możemy trafić na wyluzowanego zwolennika wygodnego stylu, lub osobę, dla której spodnie jak dół od piżamy będą nie do zaakceptowania.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...