"Młodzież nie sięgnie po rady Lwa-Starowicza". Robią sobie jaja i uczą o seksie na YouTube

Poznaj różne oblicza Rafała
Poznaj różne oblicza Rafała Fot. Instagram.com/rmasny
Youtuberzy stojący m.in. za kanałem Abstrachuje.TV zabrali się za edukację seksualną Polek i Polaków. Odpalili właśnie projekt "Jak TO robić?”, w którym prowadzą młodych ludzi przez meandry cielesności, robiąc to – a jakże – w sposób zabawny. Dziś Rafał Masny, członek (za przeproszeniem) zarządu spółki Abstra sp. z o.o., opowiada, czy zamierza stać się Michaliną Wisłocką, Zbigniewem Lwem-Starowiczem i Anją Rubik w jednym.


Masny, wstydź się! Tylko ten seks, seks i jeszcze raz seks. Jesteś nim opętany?

Myślę, że wszyscy jesteśmy. Nawet jeśli niektórzy temu zaprzeczają, to prawda prędzej czy później wychodzi na jaw. Ale to dobre opętanie, tak być powinno – przecież seks jest niesamowicie istotnym elementem życia. Tym bardziej szokuje poziom edukacji w owej dziedzinie, która w naszym kraju leży!
Tak więc gdy zgłosił się Durex, proponując stworzenie na YouTube kanału fabularnego, który będzie przekazywał młodym ludziom wiedzę z zakresu życia intymnego, strasznie się podjarałem. Poczułem ducha misji.


Stwierdziłeś, że zostaniesz nowym Lwem-Starowiczem, nową Wisłocką?

To nie tak. Wspomniane postaci miały inną misję: przed laty musieli otworzyć oczy społeczeństwu, przecierać szlaki. Misja kanału "Jak TO robić?” jest mniejsza, choć zaznaczmy, że niesamowicie ważna – musimy trafić do młodych ludzi, którzy nigdy nie sięgną po rady Wisłockiej albo Starowicza.


Dzięki wieloletniej działalności na YouTube znam sposoby na dotarcie do osób w wieku 13, 16 albo 24 lat, a to przecież one najbardziej potrzebują odpowiedzi na pewne pytania. Nie da się tego osiągnąć przy pomocy sztywnych wykładów, trzeba zrobić to z żartem, używając poczucia humoru.


Na pewno pojawią się zarzuty, że sypiemy żartami dla dzieci. Ale przecież właśnie o to chodzi! Młodzieży nie powinno się serwować edukacji seksualnej na poważnie, bo uzna ją za coś nudnego. Kluczem jest osiągnięcie idealnych proporcji pomiędzy nauką i rozrywką.

Zdradzisz, co takiego masz w sobie, czego nie ma Anja Rubik?

W tym miejscu zaznaczę: nie zamierzamy budować jakiejkolwiek opozycji wobec jej cyklu "#sexedPL". Jesteśmy po tej samej stronie barykady: wszyscy chcemy edukować Polskę, bo jest tutaj naprawdę wiele do zrobienia.

Po prostu robimy to na różne sposoby, nie będziemy sobie wchodzić w drogę. Nie umniejszam tego, co robi Anja, kanał „Jak TO robić?” będzie przekazywać równie cenne informacje, lecz wykorzystując nasze doświadczenie z zakresu humorystycznej twórczości na YouTube.

Dzięki temu trafimy do nieco innych, młodszych ludzi. Ale to świetnie, dzięki temu szczelniej wypełnimy lukę w edukacji seksualnej.

A jak o "tych" rzeczach dowiadywałeś się ty, dziś 26-latek?

Zaliczyłem dosłownie dwie lekcje dotyczące kwestii seksualnych. Jedną w czwartej klasie podstawówki, gdy na przyrodzie włączono nam film pokazujący, jak dochodzi do zapłodnienia.

Później, już w liceum, było coś, co nazywało się wychowaniem do życia w rodzinie. Wiesz, takie zajęcia bez ocen, traktowane po macoszemu. Spektrum tematyczne było naprawdę szerokie – od narkotyków, poprzez pierwszą pomoc i wzywanie karetki. Takie patchworkowe zajęcia, na których – gdzieś tam przy okazji – napomknięto o seksie.
Totalny nonsens, bo chciaż to właśnie w czasach licealnych dochodzi do większości inicjacji, wypadałoby wyedukować młodzież wcześniej. Zrobić to z wyprzedzeniem, zamiast zostawiać na ostatni moment i mówić o cielesności w przededniu pierwszego razu.

W domu grano z tobą w otwarte karty, czy słyszałeś opowiastki o bocianach i kapuście?

Z jednej strony rodzice nie stosowali zakłamywania rzeczywistości i o pewnych sprawach postanowili powiedzieć mi bez przesadnych eufemizmów. Doszło do rozmowy o tym, że moje ciało będzie się zmieniać, że zacznę odczuwać pewne potrzeby. No i jeśli do czegokolwiek dojdzie, powinienem pamiętać o prezerwatywie.

Jednak nie czułem się w tej sytuacji komfortowo, to uświadamianie strasznie mnie krępowało, więc konsekwentnie utrzymywałem, że nie ma o czym gadać, bo i tak wszystko już wiem.

Właśnie podobnych rzeczy chcemy uniknąć na naszym kanale edukacyjnym – chodzi o zmniejszenie dystansu pomiędzy przekazującym wiedzę a osobą, która z niej korzysta. Wiesz, na zasadzie porad starszego brata.

W polszczyźnie o kwestiach cielesnych mówi się albo używając pojęć czysto medycznych, albo wulgaryzmów i zdrobnień, wywołujących nerwowy śmiech. Na co stawiacie w swoich filmach?

Przede wszystkim działamy na metaforze, bo to najlepsza metoda mówienia o pewnych kwestiach, unikając zawstydzenia widza. Pozwala na budowanie humorystycznych scenek, które dają duże pole do popisów w dziedzinie żartu.

Jednak narrator mówi wprost, rzeczowo, używając języka fachowego. Chodzi o to, aby nie pozostawiać niedomówień, unikać ryzyka, że widz zostanie poinstruowany błędnie, bo źle zrozumiał jakąś metaforę, zawartą w naszych wygłupach.

Do tego dochodzi bardzo istotna rzecz: na pytania, które można zadawać w komentarzach pod filmikami, będzie odpowiadał seksuolog-konsultant.

Czy mówienie o seksie konsultowałeś ze swoim proboszczem?

Nie, bo on reprezentuje pewną ideologię, natomiast my – naukę. Tworząc te materiały nie zamierzamy pakować się w jakiekolwiek przepychanki światopoglądowe, uwzględniać nauki Kościoła. Poruszamy się w strefie faktów, nie oceniając ich z punktu widzenia moralności.
Chodzi o mówienie na temat seksu z czysto biologicznego punktu widzenia, bez analizowania tego, co jest, a co nie jest grzechem, za który można spłonąć w piekle.

A co z tematyką serii – będą poruszane wyłącznie tematy "podstawowe", czy zamierzacie zagłębić się również w homoseksualizm, dendrofilię itp.?

Tutaj punktem wyjścia są raporty firmy Durex. Dzięki nim wiemy, o co najczęściej pytają młodzi ludzie w sieci i właśnie na te zagadnienia będziemy odpowiedzieć w pierwszej kolejności. Po kolei będziemy przechodzić przez tematy ogólne, aby z czasem wejść w wątki bardziej szczegółowe, nietypowe.

Pierwszy odcinek dotyczy mitów na temat pornografii. Takie zapoznanie widzów z naszym formatem, dużo ciekawostek, lekka forma, choć oczywiście z odpowiednim przygotowaniem merytorycznym.

Co do twoich przygotowań: czy gdybym sprawdził historię twojej przeglądarki internetowej, to...

... oczywiście znalazłbyś tam jakieś strony porno. Przecież nie będę nikogo oszukiwał, że nie mam z nią kontaktu. Lecz podkreślmy: choć jest świetną metodą na rozładowanie napięcia seksualnego, zwanego potocznie masturbacją, to nie powinna być używana w celach edukacyjnych.
Pornografia nie jest źródłem rzetelnej wiedzy, bo nie pokazuje prawdy. Uczenie się seksu z takich filmów przypomina naukę jazdy samochodem, bazując na "Za szybkich, za wściekłych" albo "Taxi"!

Chodzi o to, żeby młody człowiek nie nabawił się kompleksów, widząc, że w "tych" filmach każdy stosunek trwa pół godziny a wszyscy faceci mają dwudziestocentymetrowe penisy.

Przewidujesz dzielenie się z widzami szczegółami ze swojego życia seksualnego?

Jeżeli tylko uznam, że ma to jakikolwiek sens – oczywiście tak. Ale pamiętam, że to duża odpowiedzialność i do takich wyznań trzeba podchodzić ostrożnie. Gdy odpowiem publicznie, w jakim wieku zaliczyłem pierwszy raz albo z iloma dziewczynami spałem, może dojść do sytuacji, w której młody człowiek będzie się tym sugerował.
Wzorując się na ulubionym youtuberze, poczuje presję, zrobi coś na siłę, zbyt szybko, bez odpowiedniego przemyślenia sprawy. Zacznie nakręcać się "Masny miał tyle a tyle dziewczyn w łóżku, więc muszę dobić do takiej liczby", a nie o to przecież chodzi.

Nie zależy mi na lansowaniu się, opowiadając, jak bogate erotycznie życie prowadzę. To moje wybory, nie chcę być wzorem do naśladowania.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Tak Kaczyński traci władzę. Po wyborach dostał dwa potężne ciosy
INNPoland 0 0To nie może się udać. Do kraju wkracza hiszpański start-up, który chce robić Polakom pranie
0 0Co by się stało, gdyby wszyscy mieli okres? Koniecznie pokaż ten filmik swojemu facetowi
DADHERO.PL 0 0Seks byłby dużo fajniejszy, gdyby faceci o tym pamiętali. 10 rzeczy, które obniżają kobietom libido
0 0FBI z dostępem do polskiej chmury. Wrażliwe dane rodzimych firm mogą być zagrożone
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Masz "powyborczego doła" po zwycięstwie PiS? Psycholożka radzi, co trzeba zrobić
0 0"Kimże ty jesteś?". Niebywale chamski wpis Beaty Mazurek na Twitterze

MAMADU

0 0Rodzicielska wpadka prezesa PSL? Panie Władysławie, czas posłuchać internautów!
0 0Jakie wesele – takie małżeństwo? Od tej rzeczy zależy, jak długo będziecie razem

POLECAMY

KINO 0 0Widziałem ostatni film Piotra Woźniak-Staraka. Aż trudno uwierzyć, że to polska produkcja
0 0"Daleko mi do ideału, ale lubię pomagać ludziom". Rinke Rooyens o nowym programie i ojcostwie
SPOŁECZEŃSTWO 0 0"Cierpią w samotności". Codziennie 12 polskich mężczyzn popełnia samobójstwo
0 0Ambasada w Szwecji Nobla dla Tokarczuk prawie nie dostrzegła. Spec od żużla zajmuje się tam kulturą