Nie wiesz jak wybrać modny zegarek? Oto absolutnie najgorętsze trendy

Hublot Big Bang w wersji zielonej, czyli bardzo modnej
Hublot Big Bang w wersji zielonej, czyli bardzo modnej Fot. Instagram.com/soalfb
Co nowego słychać w świecie czasomierzy? Przyglądam się najgorętszym ze współczesnych trendów w branży zegarmistrzowskiej i… czuję wielką ekscytację. Jeżeli planujesz zakup nowej ozdoby twojego nadgarstka, sprawdź, na co warto zwrócić uwagę, jeżeli chcesz pokazać światu, że jesteś na czasie.


Zieleń to nowy niebieski
Oczywiście w kwestii popularności nic nie przebije tarcz białych, czarnych, srebrnych i złotych. Jednak zaraz za nimi plasuje się kolor niebieski, "od zawsze" bardzo chętnie wykorzystywany przez zegarmistrzostwo.


Sam nie jestem jego miłośnikiem, zdecydowanie bardziej kocham zieleń. Dlatego niezmiernie cieszy mnie to, że w trakcie niedawnych Targów Zegarków i Biżuterii Baselworld producenci zegarków ograli ją na najrozmaitsze sposoby; stosując nieoczywiste odcienie i łącząc z rozmaitymi materiałami kopert.



Biorąc pod uwagę zasadę głoszącą, że przykład idzie z góry, jako przykładu użyjmy tutaj rewelacyjnej propozycji manufaktury Patek Philippe. Oto zegarek Aquanaut "Jumbo", w którym białe 18-karatowe złoto zestawiono z zielenią wpadającą w odcień khaki. Wspaniała sprawa!


Oczywiście jeżeli cena "Jumbo", wynosząca równowartość 154 000 zł, nieco cię onieśmiela, znajdziesz znacznie rozsądniej wycenione zegarki w tak modnej dziś zieleni. Mój faworyt?
Seiko Prospex Street Series Solar, czyli "nurek" zasilany energią słoneczną, kosztujący 1849 zł, co daje wręcz fenomenalny stosunek jakości do ceny.

Stal i złoto to nie wszystko
Coraz większa ilość producentów decyduje się na sięganie po naprawdę innowacyjne, niebanalne materiały. Dzięki temu powstają czasomierze intrygujące tak, jak chociażby Girard-Perregaux Laureato Absolute Carbon Glass, wykonany z rewolucyjnego materiału, który jest ośmiokrotnie lżejszy niż stal, a zarazem stukrotnie od niej twardszy. Cena? Z gatunku tych dostępnych wyłącznie na żądanie po uprzednim kontakcie z producentem.


Na kolana powala także limitowany do 33 egzemplarzy Panerai Submersible Marina Militare Carbotech, stworzony w ramach współpracy z jednostką COMSUBIN, czyli podwodnymi komandosami włoskiej marynarki wojennej.


Jego kopertę wykonano z niezwykle wytrzymałego i zarazem lekkiego materiału o nazwie Carbotech, który powstaje w skomplikowanym procesie klejenia bardzo cienkich warstw włókna węglowego przy pomocy specjalnego polimeru. Dodatkową zaletą Carbotechu jest fakt, że prezentuje się on wręcz obłędnie.

Zanim zaczniesz narzekać na cenę, wynoszącą ponad 171 000 zł, uwzględnij proszę, że wliczone jest w nią szkolenie pod okiem podwodniaków z jednostki COMSUBIN.

Ciekawe materiały użyte do tworzenia kopert znajdziesz również na znacznie niższej półce cenowej. Firma Casio w modelu G-Shock G-Carbon GA2000 (649 zł) użyła nowatorskiej technologii Carbon Core Guard, będącej połączeniem konstrukcji stalowej oraz kompozytu zbrojonego włóknem węglowym.


Trzymając się jeszcze tematu materiałów niebanalnych: przepełnia mnie wielka radość, ponieważ branża zegarmistrzowska coraz częściej sięga po brąz, czyli stop, który prześwietnie sprawdza się zwłaszcza w czasomierzach z zacięciem militarnym i nawiązujących do historii. Przy okazji zaznaczmy, że "trend retro" wciąż ma się w tym świecie bardzo dobrze.

Kto najlepiej ograł brąz? Moim zdaniem firma Tudor. Chodzi tu model Black Bay Bronze (16 000 zł), który w wersji z szarą tarczą sprawia wręcz obłędne wrażenie.


Lecz również w świecie czasomierzy znacznie bardziej "budżetowych" znajdziesz naprawdę ciekawe propozycje, zwróć uwagę np. na zegarek Zelos Skyraider Bronze Metorite. Ten inspirowany amerykańskim samolotem szturmowym Douglas A-1 Skyraider automatyczny czasomierz oferuje nie tylko kopertę wykonaną z brązu, lecz także tarczę wyciętą z meteorytu Muonionalusta, który spadł w północnej Szwecji. Wszystko to za cenę 4200 zł.


Czas podróżników
Jak każdy, komu przynajmniej od czasu do czasu zdarza się odwiedzać rozmaite zakątki naszej planety, mam słabość do zegarków z komplikacją GMT. Nie jestem w tym odosobniony, tak więc w ostatnim czasie producenci wypuszczają coraz większą ilość czasomierzy wyposażonych w funkcję wskazywania godziny w drugiej strefie czasowej.

Wśród nich szczególnie wyróżnia się marka Bulgari i jej Octo Finissimo Chronograph GMT, czyli zegarek będący naprawdę imponującym pokazem możliwości firmy z siedzibą w szwajcarskim Neuchâtel.


Czasomierz dzierży obecnie dwa rekordy: w jego tytanowej kopercie (ma ona zaledwie 6,9 mm grubości!) pracuje 3,3-milimetrowy werk, który jest zarówno najcienszym mechanizmem automatycznym z komplikacją chronografu, jak i najcienszym ze wszystkich posiadających funkcję GMT.

Jeżeli szukasz czegoś, co łączy klasyczną elegancję z pewną dawką sportowego zacięcia, możesz przyjrzeć się np. Certinie DS Action Powermatic 80. Za kwotę 3890 zł możesz otrzymać nieźle wykonany zegarek z 80-godzinną rezerwą chodu oraz wskazaniem drugiej strefy czasowej.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...