Zaprojektowała "amerykańskie" suknie Agaty Dudy. Mówi nam, ile kosztują kreacje prezydentowej

Rozmawialiśmy z Dorotą Goldpoint, która zaprojektowała głośną kreację Agaty Kornhauser-Dudy.
Rozmawialiśmy z Dorotą Goldpoint, która zaprojektowała głośną kreację Agaty Kornhauser-Dudy. Fot. Twitter / @FLOTUS
W sukniach jej projektów Agata Kornhauser-Duda zaprezentowała się ostatnio w Białym Domu. W rozmowie z naTemat Dorota Goldpoint zdradziła, ile kosztują suknie pierwszej damy. Powiedziała też, dlaczego tak trudno ubrać prezydentową.


W ostatnim tygodniu nie tylko kwestia planowanego zakupu myśliwców F-35 zagościła na ustach Polaków, w związku z wizytą prezydenckiej pary w Waszyngtonie. Wiele słów poświęcono również kreacjom Agaty Kornhauser-Dudy, które zachwyciły wyczuciem stylu i elegancji.


"Nie zawiodła nasza pierwsza dama. Agata Duda postawiła na klasykę. Od prezydentowej nie można było oderwać wzroku" – komplementował małżonkę Andrzeja Dudy "Super Express".

Za "amerykańskimi" sukniami Agaty-Kornhauser Dudy stoi Dorota Goldpoint. Projektantka jest jedną z kilku "nadwornych krawców" prezydentowej. Jej współpraca z żoną głowy państwa zaczęła się dwa lata temu. W rozmowie z nami nie kryła radości, jaka rozpiera ją po pozytywnych reakcjach na suknie, w których pierwsza dama odwiedziła Biały Dom.

First things first – ile kosztowały suknie prezydentowej?

Każda z sukienek kosztowała 1500 zł.

Czy jest coś, co sprawia, że wykonanie sukienki dla prezydentowej jest trudniejsze od stworzenia kreacji dla innej kobiety?

Z technicznego punktu widzenia, nie. Dlatego, że zarówno dla prezydentowej, jak i każdej innej klientki, szyję z taką samą starannością. Tutaj różnicę robi to, że suknia przygotowana dla pani Agaty Kornhauser-Dudy jest bardzo widoczna. Na pewno jest komentowana przez znacznie szersze grono obserwatorów niż w przypadku sukienki zrobionej dla zwykłej klientki, więc wiąże się to z większą odpowiedzialnością.


Umiem jednak poradzić sobie z taką presją, ponieważ ubieram także różne gwiazdy – aktorki, dziennikarki – osoby, które również nie schodzą z ust komentatorów. W przypadku prezydentowej dochodzi jeszcze ciekawość, jak ta suknia zostanie przez innych odebrana. Dla mnie najważniejsze jest jednak, by Pierwsza Dama jak najlepiej się w niej czuła. Czuję dumę, kiedy to właśnie mój projekt ubiera na ważne spotkania.Jak przyjęła Pani oceny biało-czarnej sukni Pani projektu, którą Agata Kornhauser-Duda ubrała na spotkanie w Białym Domu?

Przede wszystkim byłam bardzo szczęśliwa, że spośród kilku polskich projektantów, którzy ubierają prezydentową, Pierwsza Dama zdecydowała, że to właśnie ja przygotuję dla niej tę stylizację. Oceny natomiast przyjęłam z wielką radością. W wielu miejscach przeczytałam, że pani Kornhauser-Duda "zachwycała", że "wyglądała olśniewająco". To wspaniały komplement.

Jaka jest idealna suknia dla prezydentowej?

Myślę, że na pewno musi to być bardzo formalna suknia, adekwatna do miejsca i okoliczności, w których pokazuje się Pierwsza Dama. Musi też spełniać wymagania protokołu dyplomatycznego, czyli m.in. odpowiednią długość, nie może być odkryta, a więc dekolt też ma być umiarkowanie głęboki. W protokole zaznaczono, że nie może być krótsza niż 6 cm przed kolano. Agata Kornhauser-Duda nie wybiera zresztą sukni przed kolano.

Suknia powinna też podkreślać figurę prezydentowej. Dodatkowo powinna współgrać, tworzyć harmonię, z jej osobowością.A jak zaczęła się Pani praca dla Agaty Kornhauser-Dudy?

Zaczęło się od naszej wspaniałej śpiewaczki operowej Alicji Węgorzewskiej, którą pani prezydentowa widziała w czasie koncertu w Juracie. Wtedy wyraźnie zaznaczono, że to ja jestem autorką kreacji, w której zaśpiewała Alicja Węgorzewska. Po jakimś czasie skontaktowała się ze mną Kancelaria Prezydenta z propozycją rozpoczęcia współpracy. To było dwa lata temu.

Z wykształcenia jest Pani psychoterapeutką analityczną, czy doświadczenie naukowe pomaga Pani w pracy projektantki?

Może nie w samym projektowaniu, jednak na pewno pomaga w kontakcie z klientem. W czytaniu ich potrzeb. Zawsze powtarzam, by dobrze ubrać kobietę, trzeba dotrzeć do jej wewnętrznych pragnień, ukrytych potrzeb, tego wszystkiego, co nie zawsze jest artykułowane. Zdarza się, że moje klientki nie potrafią wyjaśnić, o jakie uczucie im chodzi. Wtedy moje doświadczenie pozwala mi je wyczuć.