Wystawa fotograficzna, która otwiera oczy. Polski artysta uwiecznił prawdziwą twarz Iranu

Fot. Patryk Bułhak
Oto "Zamknięte", czyli wystawa fotograficzna, dzięki której przeniesiesz się do Iranu i zobaczysz prawdziwe życie tego kraju, mieszkańcom ogólnie pojętego Zachodu kojarząceco się głównie z amerykańską listą państw „osi zła”.


– W to miejsce jedzie się dla siebie. Cel mam ze sobą. Sprawdzam, gdzie się odnajdę, gdzie spotkam ludzi, kiedy zaczną mówić, kiedy poczuję – mówi Patryk Bułhak, warszawski fotograf i podróżnik z rocznika 1977.
Wystawa, którą od 2 sierpnia do 15 września br. można odwiedzać w Leica 6×7 Gallery Warszawa, jest efektem pewnej wyprawy, odbytej przez niego w roku 2015.
Bułhak postanowił wówczas poznać państwo, które choć jest dostępne dla Europejczyków, to dla zdecydowanej większości własnych obywateli jest tworem zamkniętym.
– My wjeżdżamy i wyjeżdżamy. Oni nie. Są otwarci, ciekawi, ale nie dostają paszportów i mogą poruszać się tylko w granicach, które ktoś wyznaczył. No i w wyobraźni, i w tym, co przywiozą ze sobą "ci z zewnątrz", w opowieściach, w spojrzeniach. Trochę tak jak kiedyś u nas – mówi człowiek, który z aparatem w ręku postanowił poznać życie zwykłych ludzi.
Oto kobiety z muzułmańskiego, zamieszkującego wyspę Hormoz, ludu Bandari – noszące tajemnicze maski, zwane boregheh... Oto pasterze, prowadzących surowe życie w górach Zagros... Oto efekty spotkań z mieszkańcami Teheranu i nowymi znajomymi, których poznał podczas domówki w Isfahanie, czyli jedynymi Irańczykami, z którymi mógł porozumiewać się po angielsku.
Cała reszta to komunikacja przy pomocy gestów i... oczu.
– To w nie trzeba spoglądać jak najwięcej, tak, żeby zobaczyć. I żeby wiedzieli, że jestem ciekawy, tak ludzko ciekawy, że nie zrobię im krzywdy. Nie ma lepszego języka, tak uniwersalnego. Staram się też patrzeć w oczy naturze, ona mówi wiele o miejscu, w którym jestem – klaruje artysta, zachęcając, abyś i ty użył swych oczu do uważnego przyjrzenia się fotografiom, które być może pomogą zrozumieć, czym są irańską codzienność.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...